Puściły lody. Zima już chyba w odwrocie. Nareszcie można zaliczyć spacer bez lęku o skręcenie kostki na zmarzlinie.
Kiedy temperatura przyjemnie się podnosi, topnieje lód i śnieg, ziemia zaczyna intensywnie pachnieć. Wystarczy odrobina promieni słonecznych, a przyroda budzi się do życia jak szalona. U nas jeszcze nie ma pąków, jeszcze zima jedną ręką trzyma się Zbychówki, ale spacery to już ogromna przyjemność.
Zaczyna się też sezon dla zbieraczy i fanów przyrody. I chociaż wielu przyrodników, fititerapeutów i fanów lasu nawet mroźną zima potrafią znaleźć wartościowe dary natury, to jednak teraz zaczyna się prawdziwa uczta w lesie i na łąkach.
W marcu można już szukać pierwszych młodych listków Podagrycznika pospolitego-pysznego do sałatek i duszonych potraw, Czosnaczka pospolitego- delikatnie czosnkowego, doskonałego do sałatek i wiosennego pesto, czy Ziarnopłonu wiosennego znanego wszystkim jako Jaskier wiosenny. Przy sprzyjającej aurze można poszukać jadalnego Fiołka wonnego i Gwiazdnicy pospolitej.
O ile marzec będzie ciepły, grzybiarze w marcu na pewno wyruszą na poszukiwania pierwszych smardzów (które w naszym kraju są pod ochrona więc tylko fotografujemy), uszaków bzowych, płomiennic zimowych albo boczniaków.
W marcu, podczas leśnego spaceru można też złowić “leśne złoto`’ czyli zrzuty poroży. Pamiętajcie jednak, że poroże znalezione w Parkach narodowych i rezerwatach przyrody należy pozostawić na miejscu. Obowiązuje zakaz wynoszenia ich poza obszar. Również jeżeli znajdziecie poroże z czaszką, należy zgłosić to leśnikom.
Dla miłośników przyrody jest to oczywiste, ale przypomnę, że nie wolno przeszkadzać zwierzynie. NIe należy jej płoszyć ani hałasować w nadziei na przyspieszenie zrzutu.
W Zbychówce zima zawsze gości trochę dłużej przez nasze położenie i bliskość rzeki, ale tak jak śnieżną zimą zapraszaliśmy do nas na romantyczne spacery, tak teraz polecamy nasze tereny na pierwsze wczesnowiosenne podglądanie natury.



0 komentarzy